
This is the rambunctious, ridiculous and totally true story of how the Minions conquered Hollywood, became movie stars, lost everything, unleashed monsters onto the world and then banded together to try and save the planet from the mayhem they had just created.
2 takes · 0 hearts · 0 replies
I did not expect Minions 3 of all movies to be a love letter to classic Hollywood. I really like the first Minions movie, but the second one felt way too commercial. Well, this one somehow is the best. Just so fun with cute homages and moments. Fun creatures and a surprise Jesse Eisenberg. Probably the best a movie about Minions at the birth of Hollywood can be.
Aha, to niezła historia kina. Zupełnie nie rozumiem tych pozytywnych opinii które słyszałem. Serio na ludziach robi wrażenie speedrun stu różnych smaczków, przy których mogą sobie wskazać palcem na telewizor? I to dosłownie speedrun, bo zdecydowana większość z nich jest upchana w pierwszym mniej więcej kwadransie filmu, a w dalszej jego części czas oraz miejsce akcji są zupełnie nieistotne (no może poza malutkim wątkiem z marzeniem o Oscarze). No i słowa "akcji" użyłem tu nieco na wyrost, bo to bardziej posklejane na ślinę pojedyncze skecze/mini historie, niźli jedna ciągła opowieść. Jak wypadają? Nie licząc wątku romantycznego, który jest niesamowicie krindżowy nawet jak na standardy animacji familijnych, całość byłaby po prostu przeciętniakiem bazującym na dobrze znanych kliszach... gdyby nie obecność minionków. Te są widoczną kulą u nogi scenarzysty, który stara się kłaść ciężar…