
A strikingly beautiful young woman is trained from birth to be a deadly instrument of revenge against the swindlers who destroyed her family.
1 take · 0 hearts · 0 replies
Nie wiem dlaczego dopiero teraz zabrałem się za dzieło, dzięki któremu mógł powstać mój ukochany Kill Bill, no ale lepiej późno niż wcale. I matuchno jakie to jest dobre. Nie licząc jednego mniej więcej dziesięciominutowego fragmentu, który delikatnie zwalnia szybkie tempo opowieści, jest to revenge story idealne (chociaż nawet ten wolniejszy fragment może być zaletą, jeśli ktoś potrzebuje chwili oddechu). Jest to revenge story piękne, i nie mam na myśli tylko ślicznych kadrów idealnie komponujących się z łagodnym kobiecym śpiewem, czy też efektownie odcinanych kończyn i tryskającej dookoła czerwoniutkiej posoki. Piękno tego filmu tkwi w głównej bohaterce, która jest żywym nośnikiem wartości takich jak honor czy rodzina. I która pokazuje jak ważny w ludzkim życiu jest jakiś cel, jakikolwiek by on nie był. Uwielbiam ten moment w filmie, kiedy nasza bohaterka nie wie co dalej ze sobą…