
If I Had Legs I'd Kick You2025
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Już dawno nie widziałem filmu z tak nierównomiernie rozłożonym ciężarem i tempem narracji, gdzie zaczynamy niemalże Jarmushem, a kończymy blisko braci Safdie. I w pełni rozumiem, że ostatnie minuty miały tu być niewygodne, ale są męczące w ten zły sposób, w dużej mierze przez swój przesyt odniesieniami do biblijnych wersów o poświęcaniu się w imię słabowitych, red herringowymi nie-metaforami o zasklepiającej się ranie (to akurat szanuję), czy wreszcie urywanymi wątkami bez żadnej satysfakcjonującej pointy. Zastanawiam się też nad sensownością niektórych zabiegów reżyserskich, bo nie mam zielonego pojęcia po co jest chociażby ten lekko psychodeliczny montaż w pewnym momencie, czy ukrywanie dziecka przed okiem kamery do samego końca (że niby matka potrafi na nie spojrzeć dopiero, kiedy zmyła z siebie "shame+blame"? Błagam...). À propos matki - dobrze że chociaż Rose Byrne jest cudownie przekonująca w swojej roli - roli kobiety nieustannie borykającej się nie tylko z własnym sumieniem, ale też z nadto eksponowaną awersją do innych ludzi. Wystarczyłoby żeby ta rola była ciut słabsza, a uznałbym film za całkowitę stratę czasu. Brawo Rose, poniosłaś film na własnych n̶o̶g̶a̶c̶h̶ barkach, dzięki czemu prawie coś przy nim poczułem.