
In the year 10,191, the most precious substance in the universe is the spice Melange. The spice extends life. The spice expands consciousness. The spice is vital to space travel. The spice exists on only one planet in the entire universe, the vast desert planet Arrakis, also known as Dune. Its native inhabitants, the Fremen, have long held a prophecy that a man would come, a messiah who would lead them to true freedom.
5 takes · 0 hearts · 0 replies
There are a couple moments that David Lynch directed.
I fw this heavy. Long Live The Fighters 🧿👄 🧿
🥶
Not sure why Denis Villeneuve felt a need to remake this masterpiece
Ależ potworek... Z pewnością część rzeczy się po prostu źle zestarzała (tarcza obronna xD), ale też nie wszystko można tu wytłumaczyć czasem powstania. Chociażby to, że każdy z aktorów gra tu niezależnie od kolegów z planu, jak gdyby w różnych filmach. Ich sposób grania łączy tylko jedna cecha - wszyscy, ale to dosłownie wszyscy wypowiadają swoje kwestie w tak mechaniczny sposób, że blisko tu doliny niesamowitości. Wiekiem Diuny trudno też usprawiedliwić jej narracyjny paradoks. Otóż jest tutaj tona ekspozycji (połowa filmu to tłumaczący zasady świata głos z offu xD); a jednocześnie wszystko jest opowiedziane tak skrótowo, że nie ma szans, żeby ktoś kto już nie zna tej historii, ją zrozumiał. Momentami wygląda to wręcz jak pozlepiane ze sobą zwiastuny. Wynika to oczywiście z tego, że Lynch podjął się niemożliwego, próbując zekranizować tak obszerny kawał powieści Herberta w jednym tylko…