
In a world where no one speaks, a devout female hunts down a young woman who has escaped her imprisonment. Recaptured by its ruthless leaders, Azrael is due to be sacrificed to pacify an ancient evil deep within the surrounding wilderness.
1 take · 0 hearts · 0 replies
Nie ma to jak zaprosić widza do postapokaliptycznego świata przedstawionego i w ogóle nie zawracać sobie głowy wyjaśnianiem jego zasad. Twórcy tego filmu zapomnieli, że jeśli nie nazywasz się Yorgos Lanthimos, to musisz przedstawić przynajmniej jakieś szczątkowe informacje o swoim świecie żeby był wiarygodny, a skuteczne granie na tajemnicy polega na łączeniu tych strzępków informacji z domysłami. Tutaj są tylko domysły i może posiłkowanie się Koranem i Biblią. Właśnie, bo tak naprawdę to nie jest świat postapokaliptyczny, a raczej preapokaliptyczny, gdyż film swoimi krzykliwymi metaforami nieudolnie udaje, że jest czymś więcej niż głupkowatym zombie-movie klasy B. Tyle że tutejsze zombie to jakieś umęczone dusze rodem z piekła Alighieriego, niesamowicie powolne, słabe, głupie i łatwe do zabicia, co udowodniła Samara Weaving ze swoim bardzo grubym plot armorem, więc nie wiem czemu boi…