
Azrael2024
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Nie ma to jak zaprosić widza do postapokaliptycznego świata przedstawionego i w ogóle nie zawracać sobie głowy wyjaśnianiem jego zasad. Twórcy tego filmu zapomnieli, że jeśli nie nazywasz się Yorgos Lanthimos, to musisz przedstawić przynajmniej jakieś szczątkowe informacje o swoim świecie żeby był wiarygodny, a skuteczne granie na tajemnicy polega na łączeniu tych strzępków informacji z domysłami. Tutaj są tylko domysły i może posiłkowanie się Koranem i Biblią. Właśnie, bo tak naprawdę to nie jest świat postapokaliptyczny, a raczej preapokaliptyczny, gdyż film swoimi krzykliwymi metaforami nieudolnie udaje, że jest czymś więcej niż głupkowatym zombie-movie klasy B. Tyle że tutejsze zombie to jakieś umęczone dusze rodem z piekła Alighieriego, niesamowicie powolne, słabe, głupie i łatwe do zabicia, co udowodniła Samara Weaving ze swoim bardzo grubym plot armorem, więc nie wiem czemu boi się ich cała sekta ludzi z bronią palną. Brak dialogów to tutaj jakieś nieporozumienie, bo żeby ten zabieg działał, konieczna jest jakaś ciekawa-alternatywna droga prowadzenia opowieści, a tutaj nie ma o tym mowy i jeszcze Samara Weaving błąka się dosłownie bez celu xD. Ostre paznokcie musiała mieć, żeby jej tak porysować brzuch