
When a catastrophic hurricane slams a coastal town, stranded residents must survive rapidly rising waters swarming with ravenous sharks.
1 take · 0 hearts · 0 replies
Traci ciut za dużo czasu na początku, udając poważny film o czymś, i wtedy mocno nuży. Jednak kiedy wchodzimy w ten etap, kiedy co druga kwestia dialogowa to cheesy one-liner, poświęcamy 3 minuty na scenę mierzenia rozwarcia szyjki macicy przy porodzie, świeżo upieczona matka przecina pępowinę kawałkiem drewna etc., wtedy zajadane do seansu chipsy smakują lepiej. No i widać pieniądz, bo miasteczko cosplayuje Wenecję wiarygodnie, a i rekiny wyglądają całkiem spoko.
4