
Investigating judge Iman grapples with paranoia amid political unrest in Tehran. When his gun vanishes, he suspects his wife and daughters, imposing draconian measures that strain family ties as societal rules crumble.
1 take · 0 hearts · 0 replies
Zaczyna jako niemalże dokument o sytuacji politycznej Iranu, później staje się średniawym slice of life pełnym waty, a kończy jako ichniejsza wersja Lśnienia. Reżyser miał chyba za dużo pomysłów, żeby zrobić z tego jeden trzymający się kupy film, przez co jest to strasznie rozwleczone. Czasami mniej znaczy więcej, czego przykładem jest też Sana, która jako symbol niepohamowanej chęci buntu i przemiany pokoleniowej, w pewnym momencie staje się w swoim buncie irytującą egoistką. Mimo tych bolączek było to w grunice rzeczy ciekawe doświadczenie, dlatego nie mogę go ocenić negatywnie. Chyba pierwszy raz w historii kina uratował kogoś brak zasięgu.