
The Odyssey2026
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Pewien znany krytyk z polskiego youtube'a określił ten film mianem "bisu do Oppenhaimera". I jest w tym dużo prawdy. Odyseja ma te same momentami nienaturalne-zbyt filmowe dialogi, zbyt wyraźnie podbudowujące tak samo epickie sceny. Tak samo jest koncertem jednej postaci, dookoła której tańczy tuzin innych, które trochę cierpią przez brak wystarczającego screentime'u. Swoją drogą - to broń boże żaden przytyk, wyłącznie obserwacja - aktorskiego dobra jest tu aż ponad sam korek, gdzie prawie-statystów grają gwiazdy największego formatu. Do tych u których dopatrywałbym się szans w sezonie nagrodowym, poza Mattem Damonem należy z pewnością piękna Anne Hathaway, która ma swój big moment w końcówce. W aspektach formalnych jest... różnie. Nasłuchałem się dużo pochwał dotyczących muzyki, no i ta jest spoczko, ale Goransson dawał się poznać już od dużo lepszej strony, chociażby rok temu przy okazji Sinners, z którego OST-u słucham nieprzerwanie do dziś, a do tego z Odysei raczej nie będę wracał. Jest też nierówno wizualnie, bo o ile jest masa scen zapierających dech w piersiach (nawet bez IMAX-a), tak zdarzają się np sceny zbyt płasko oświetlone. Udany seans, ale żaden to przełom. Zawód? Nie. Wyrwanie z kapci? Też nie.