
The Lighthouse2019
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Mój największy problem z tym filmem jest taki, że kiedy Willem Dafoe załącza jeden ze swoich wspaniałych monologów które wypowiada z prędkością światła, to nic nie rozumiem bez napisów, ale nie mogę ich czytać, bo jestem wtedy skupiony na jego cudownej twarzy. W ogóle niesamowicie się cieszę, że mogę żyć w tych samych czasach co ten facet. Jego rola tutaj przez wielu jest uważana za najlepszą rolę w XXI wieku w ogóle, a słyszałem nawet głosy o najlepszej roli w historii kina, i chociaż sam wstrzymuję się z tak mocnymi tezami, to jednocześnie nie miałbym odwagi im jakoś stanowczo zaprzeczyć. Pattinson niewiele mu ustępuje, i tutaj już sam mogę rzec z czystym sumieniem - to jego życiówka (przynajmniej do anno domini 2025). Moje ulubione sceny pod tym względem, to kiedy panowie są pijani (bo oni nie grają, naprawdę są pijani, nawet jeśli nie mają alkoholu we krwi). Zdecydowanie popisami aktorskimi ten film stoi, bo bez nich zostałby tylko worek pełen metafor, które niekoniecznie się ze sobą łączą w jakąś w miarę sensowną całość. Za dużo syren w tej zupie pływa, czy jakoś tak. Wizualnie jak na Eggersa też nie jest szczególnie zjawiskowo, i mimo że pod tym względem The Lighthouse jest najbardziej oryginalny ze swoim brakiem barw i proporcjami ekranu 4:3, to uważam go za najmniej ładny (ale wciąż ładny) ze wszystkich 4 dotychczasowych filmów Eggersa. Jak można się aż tak wkurwić na czyjeś pierdzenie? 😱