
Bob Parr has given up his superhero days to log in time as an insurance adjuster and raise his three children with his formerly heroic wife in suburbia. But when he receives a mysterious assignment, it's time to get back into costume.
4 takes · 0 hearts · 0 replies
Whatever happened to being excited about Disney's new films? Having that anticipation for these fantastic upcoming works and being amazed when seeing it. I want to go back to the good old days of shitting your pants during Toy Story 3 in IMAX and dressing up as Jack Sparrow everyday because you loved Pirates of the Caribbean so much. Oh well
The writing of this movie runs circles around almost anything the mcu ever made
What’s this…? Oh just one of the greatest movies of all time.
Do ideału brakuje żeby Syndrome był czymś ciekawszym niż dzieciak z urażoną dumą, ale to i tak niesamowite na ilu poziomach ten film działa, zarówno jako trochę głębsza życiówka dla starych dziadów, jak i jako czyściutka rozrywka dla młodszych widzów. Wiem, bo obejrzałem to jako członek obu tych grup. Chociaż za dzieciaka score tego filmu nie wydawał mi się niczym specjalnym, a teraz myślę że to może i najlepszy score Pixara. W temacie superhero należą się brawa za zrobienie rodzinnego "avengers' pose" przed Avengers. No i chłopcy jarają się kiedy Chris Evans łapie mjolinira, a mężczyźni kiedy do akcji wkracza Frozone/Mrożon. Mam nadzieję, że w dwójce zobaczę (fro)żonę, bo ich mała sprzeczka ma w sobie więcej chemii niż niejedno romansidło.
- Honey...
- What?
- Where's my supersuit?
- What?
- WHERE. IS. MY. SUPER. SUIT?