
The Flash2023
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Kurde, muszę pamiętać, żeby patrząc na ogólny odbiór filmu mieć z tyłu głowy rzeczy jakie działy się dookoła niego. Patrząc na oceny tego filmu, jestem przekonany że mocno oberwało mu się za bycie końcówką tego uniwersum, a jeszcze bardziej za odpały Ezry Millera. Spodziewałem się totalnego crapa, a dostałem emocjonalną jazdę bez trzymanki. Co prawda same koncepty efektu motyla oraz "doceniaj to co masz" są stare jak świat, lecz nawet największą kliszę można dobrze ograć, co się tutaj jak najbardziej udało. Duża w tym zasługa świetnie napisanego głównego bohatera, za którego mocno trzymałem kciuki, mimo iż sam Ezra Miller ma - powiedzmy średnie - umiejętności aktorskie, a także zdaję sobie sprawę z jego wspomnianych odpałów. Tutejszy Barry jest uroczo niezdarnym introwertykiem, który często ma pod górkę, a mimo tego zaraża optymizmem (przynajmniej ta jego "domyślna" wersja). Jest gotowy poświęcać się dla innych, a co ważniejsze poświęcić wszystko żeby zmienić bieg wydarzeń i uratować matkę. I właśnie ta relacja z matką jest drugim najważniejszym spoiwem całej opowieści, która w swoich końcowych scenach wzruszyła mnie jak mało które superhero. Mimo że ta relacja jest przedstawiona dosyć oszczędnie jak na 140-minutowy film, jest naprawdę wiarygodna. W ogóle nie tylko sam epilog dowozi, ale cały trzeci akt jest dojebany tak bardzo, iż wybaczam paskudne momentami CGI oraz zupełnie niepotrzebny cameo-fest (ok, Batman był potrzebny). No i pewnie to wynika z mojej nikłej komiksowej wiedzy, ale twist mnie zaskoczył. Na pewno kiedyś jeszcze wrócę. Wowo, naprawdę nie spodziewałem się po sobie takiej deklaracji przed obejrzeniem.