
The Calendar Killer2024
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Film tak idiotyczny, że gdyby wypisać tu wszystkie jego rażące głupoty i luki fabularne, to prawdobodobnie zawiesiłby się serwer letterboxd'a od nadmiaru znaków. Ale moja ulubiona to chyba ta - w telewizyjnych newsach trąbią o tytułowym kalendarzowym zabójcy, lecz jego kolejna potencjalna ofiara nie może tego zgłosić, bo... policjanci jej nie uwierzyli i odesłali ją z kwitkiem... Wiem że to pewien symbol kobiet, które są ofiarami przemocy domowej, a którym nikt nie wierzy, ale są do chuja jakieś granice. Obok takich idiotyzmów, drugim największym grzechem filmu jest ukazywanie jakichś pobocznych wątków, które do niczego nie prowadzą, i w żaden sposób nie łączą się z wątkiem głównym. No i ostatni kwadrans, który jest bezsensowną twisteriadą, która nie ma żadnego uzasadnienia w niczym. Można tak dokładać i dokładać co tu nie działa, ale są też malutkie plusy. Jest nieźle aktorsko, zwłaszcza jak na taki szajs, no i jest kilka ładnych ujęć miasta. Tyle. Spoiler main twistu : Jakby się tak nad tym zastanowić, to film zamiast zachęcać ofiary przemocy domowej do szukania pomocy, zniechęca je do tego, mówiąc -uważaj bo może się okazać, że gość który pracuje w telefonie zaufania to psychopata xD