
Talk to Me2023
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Chłop z mocnym aussie akcentem -> Sia na głośniku w aucie -> potrącenie kangura. Tak się powinno zaczynać australijskie filmy. Mój drugi raz z nim, i drugi raz zadziwił mnie tym, ile udało się tu upchać. Niemożność pogodzenia się ze śmiercią bliskiej osoby, początki depresji, problem z używkami, naciski równieśników i chęć zaimponowania im, cyber-przemoc. Nieźle jak na 90 minut, a co najważniejsze Talk to Me nie zapomina przy tym, że ma też straszyć (w przeciwieństwie do np Wolf Mana z tego roku, brrr). Przy scenie z "run, run, run, run, run..." przeszły mnie takie ciary, że byłem bliski zapalenia światła w pokoju xD. Tutejsza wizja piekła i ogólnie życia po śmierci jest również mega przerażająca. Wszystko sprzedane przez obsadę, którą życzyłbym sobie zobaczyć w kolejnych dużych, np hollywodzkich produkcjach, bo naprawdę dali radę. Znowu przez najbliższy miesiąc będe słuchał La Foule w remixie.