
When an American heir living in a luxurious Spanish villa decides to move in with his girlfriend, his departure triggers a family collapse as his brother uncovers the truth behind their mother's tragic death.
1 take · 0 hearts · 0 replies
Ocena na świeżo po obejrzeniu, którą możliwe że nieco skoryguję, kiedy ułoży mi się w głowie to dziwactwo. Bo jest dziwnie, nawet bardzo. Celowe wywoływanie w widzu cringe'u to chyba główny zamysł tego filmu, przy którym odpały Jaimiego i Cersei Lannisterów z GoT to niewinne przekomarzanki. Zdarzają się również momenty podchodzące pod gówniarskie - wattpadowe fantazje, podobnie jak to było przy ostatnich Wichrowych Wzgórzach, chociaż tutaj nie wywołują aż takiego zgrzytania zębami jak tam. Może dlatego że cały świat w Rosebush Pruning jest jednak wiarygodny, a tylko banieczka głównych bohaterów jest niewiarygodnie infantylna. Chociaż i ten film to wyraźny style over substance, co podkreślają załączające się średnio co 10 minut techniawki (ale muszę przyznać że mocne bangery, zwłaszcza ten na koniec). Trudno chyba cokolwiek więcej napisać, zwłaszcza bezspoilerowo. Może jeszcze to, że aktorsko oczywiście jest świetnie i większość ról jest wymagająca nie tylko warsztatowo, ale też wymagająca odwagi (tak, chodzi głównie o seks). Do przetrawienia.