
No Other Choice2025
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Z jednej strony ten film jest dokładnie tym, czym można się spodziewać że będzie, przeczytawszy jego logline, gdyż w swoim satyrycznym jebaniu po kapitaliźmie nawet nie sili się na jakąkolwiek subtelność. Z drugiej jednak strony zaskoczył mnie swoją zaniżoną przystępnością dla "zachodniego widza", względem chociażby takiego Parasite, którym przewidywałem że będzie. Jednak daleko mu do uniwersalności tamtego, a silne osadzenie No Other Choice w koreańskiej kulturze jest odczuwalne już na etapie wejścia w rodzinę, której losy przyjdzie nam śledzić. Otóż jest to rodzina zbudowana w tradycyjnym modelu (oczywiście z dwójką dzieci - synem i córką), co jest ważne dla wydarzeń mających miejsce w filmie, a nawet jest dla nich zapalnikiem. I może nawet czasami ta społeczna presja oddziałująca na mężczyzn, którzy "są mężczyznami więc muszą", jest przerysowana w celach satyrycznych (co i tak bardziej smuci niż bawi); ale przez to sprawczość postaci kobiecych jest ograniczona do świecenia sutkami i prawie uratowania życia swojemu mężowi - ale jednak nie, bo pijak i przyłapał mnie na zdradzie. Swoją drogą tematy wierności i alkoholizmu również są jednymi ze srok, które próbuje złapać za ogon Park Chan-wook, a których łączna liczba jest szalona (zbyt szalona żeby to mogło się udać). Zabrakło mi za to szczypty azjatyckiego szaleństwa w apsektach formalnych filmu, bo owszem zdarzają się tu te typowe dla kina koreańskiego zabiegi montażowe, takie jak np. sklejki dwóch postaci prowadzących dialog z różnych miejsc. Jest też wspaniale zmontowana sekwencja kopania/rozkopywania pod koniec filmu, ale jest takich perełek mało. Zdjęcia są niby całkiem ładne, ale przez jednolitość lokacji jest to dla mnie wizualna nuda. I na koniec - jako giga fan skrzypiec - ile można?