
Forcibly separated from her twin brother when they are orphaned, a melancholic misfit learns how to find confidence within herself amid the clutter of misfortunes and everyday life.
2 takes · 0 hearts · 0 replies
We won the moment this was nominated for an Oscar and fucking Moana 2 wasn't
Dosyć prosta opowieść głównie o tym, jak można stać się więźniem własnego umysłu, a także o tym, jak dobro i zło które czynimy do nas wraca. Prostota nie jest jednak wadą, kiedy wszystko jest opowiedziane tak zręcznie i tak subtelnie. Zacznijmy od tego, że film pełen jest nienachalnego humoru, który dostrzegą głównie ci widzowie, którzy bedą chcieli go dostrzec. Podobnie sprawa ma się z wywoływaniem emocji po przeciwnej stronie spektrum, otóż film jest wzruszający, ale nie ckliwy (no, może lekko pod koniec). W niektórych momentach jest odważny w tym co prezentuje wizualnie, lecz nigdy nie staje się wulgarny. Postacie z którymi obcuje widz, to tylko kilka kawałków plasteliny, a jednak są one na tyle wielowymiarowe, że kupuje się je od samego początku, zwłaszcza niejaką Pinky, która jest głównym źródłem tego bardziej oczywistego humoru. Para bliźniąt też łatwa do polubienia, chociaż myślę, że Gilbert powinien dostać trochę więcej czasu. Animacja poklatkowa oczywiście na propsie i zawsze jest to zaleta sama w sobie. PS Te modlitwy w formie babblingu to złoto <3