
Irma Vep1996
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
"(...) Strong director like, I don't know, uh Schwarzenegger, Jean-Claude Van Damme. You know Jean-Claude Van Damme? It's like kung fu.(...)" Cytat z jednego z moich ulubionych momentów w tym filmie, kiedy młody-głodny amerykańskiej popcornowości w kinie żurnalista, który krytykuje współczesne (wtedy) kino francuskie, okazuje się być po prostu pozerem i ignorantem. W ogóle uwielbiam tutejszy nienachalny i przewrotny humor, a dostaje się niemalże wszystkim. Bo oczywiste, że kiedy para kostiumografek jako wzór postaci dostaje Catwoman od Burtona, to spędza kilka godzin w sex-shopie, przy okazji mocno jadąc po jego Batmanach i rykoszetem po całym kinie popcornowym. Ale zaraz w kontrze do tego film kręci bekę z reżyserów-intelektualistów, którzy potrafią budować całe idee, a nawet część własnej osobowości, na kawałku postaci z serii niemych filmów, której imię to anagram od słowa vampire xD. No i cała Irmę Vep można określić mianem - "kiedy metoda Stanisławskiego wejdzie za bardzo the movie". Uwielbiam też to, co dzieje się podczas kolacji u Zoé, bo takie coś mogło powstać TYLKO w kinie francuskim. Szkoda mi trochę, że ostatecznie do niczego między nią a Maggie nie dochodzi, bo była między nimi chemia i mocno je shipowałem. W ogóle jakie to meta, że nakręcono - jak mniemam - remake tego filmu, w formie serialu xD.