
A solitary cat, displaced by a great flood, finds refuge on a boat with various species and must navigate the challenges of adapting to a transformed world together.
8 takes · 0 hearts · 0 replies
This gets me excited for animation again
拉布拉多可愛得很過分 水豚那麼愛睡覺嗎
simplesmente o filme mais lindo de 2024
Absolutely glorious animation and very symbolic/metaphorical visuals without any dialogues elevated by music. Loved this.
Beautiful
awww 🥹🥹 they're a little 🥹🥹 family 🥹🥹🥹
I can't pretend that i had a great time watching it, it was good to an extent and yeah it takes so much time to deliver its message..., this would have been a perfection if it was a short film or max 40 minutes film. But there's is a beautiful side of it too, it shows how survival times exposes your real intent and good or bad person you're from inside <3 it's okay if you had a fight or bad day with your closed ones that's just makes your bond more strong, and how value of their presence matters...
WODA JEST PRZECIWNIKIEM KOTÓW, ALE NIE WE FLOW Wysokie noty od krytyków oraz praktycznie pewna nomka do Oscara dla najlepszej animacji, nastrajały mnie na coś co najmniej solidnego. Tymczasem Flow to totalny przerost formy nad treścią, i to bynajmniej nie dlatego, że zaprezentowana forma animacji jest jakaś wybitna; po prostu treści jest tutaj na mniej więcej 15-minutowego shorta. Ot prosta historyjka o przyjaźni i o tym, że razem można więcej. Co ciekawe twórcy podjęli dosyć nietypową decyzję o połowicznej antropomorfizacji swoich postaci. No bo z jednej strony dostajemy tutaj brak jakichkolwiek dialogów, plus zachowania typowe dla danego gatunku zwierząt, dzięki czemu bohaterowie opowieści wydają się być po prostu dzikimi stworzeniami, ale z drugiej strony posiadają oni wyraźnie zarysowane ludzkie cechy. Osobiście nie przekonuje mnie ten rodzaj narracji, bo mimo iż potrafię docenić historię opowiadaną w głównej mierze obrazem, tak tutaj jak już wspomniałem - jest za mało do opowiedzenia, żeby utrzymać uwagę widza przez 80 minut (i to dorosłego, więc nadpobudliwe dzieciaki ze szmartfonami stracą zainteresowanie w połowie). Wracając do formy, czyli rodzaju i jakości animacji - tutaj jest nierówno. Z jednej strony zwierzęta w szybkim ruchu wyglądają po prostu brzydko, a całą resztę można określić mianem "porawny", ale z drugiej strony - woda. Woda tutaj jest zanimowana fenomenalnie. I nie chodzi tylko o jej powierzchnię, bo sceny kiedy kociak ląduje pod wodą, grożą utopieniem się razem z nim, gdyż widz mimowolnie wstrzymuje oddech, tak wiernie jest to odwzorowane ze świata rzeczywistego. Nieźle wygląda też mokre futro, jednak chociażby Pixar robił to już lepiej i to dużo wcześniej. Na plus wybijają się też niektóre - bardzo estetyczne pojedyncze kadry, ale nie ma ich dużo.