
Eternal Sunshine of the Spotless Mind2004
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Dużo by zyskał, gdyby w całości skupił się na relacji Clementine i Joela, bo wątek doktorków w ogóle mnie nie obszedł. Sekwencja z 4-letnim Joelem jest cringe'owa do tego stopnia, że aż lekko wybiła mnie z - co by nie mówić - dramatycznego tonu całości. Ale poza tym? To jeden z nielicznych filmów, przy których można połączyć frazę "mózg rozjebany" z "pękło mi serce". To też dzieło, o którym raczej niełatwo zapomnieć (hehe), czy to ze względu na oryginalność historii, czy to ze względu na tak celne ukazanie tego czym są ludzkie emocje i że są silniejsze niż zdrowy rozsądek (vide zakończenie), czy w końcu ze względu na piękne - i znowu - oryginalne scenografie. Napisałem, że sekwencja z Joelem-dzieckiem to cringe? Cofam, ten gigantyczny zlew mi to wynagradza. Cała obsada daje radę, ale włosy Kate Winslet to najlepszy aktor na planie, sorry not sorry. Pewnie by sobie tem film jeszcze trochę leżał na mojej watchliście, ale Severance S02E07. Dzięki.