
Dune: Part Two2024
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Już pierwsza część była imponująca w tym jak była zrealizowana, niejako zawieszając poprzeczkę filmom, które chcą być uznawane za widowiskowe. Część druga podnosi tę poprzeczkę jeszcze wyżej. Zresztą w momencie kiedy to piszę, istnieją już pewnie całe elaboraty o tym, jak druga Diuna wygląda i brzmi, więc od siebie dodam tylko, że jest to wielkie widowisko nie tylko na wielkim ekranie. Przegapiłem okazję na zobaczenie filmu w IMAX-ie albo przynajmniej na zwykłym kinowym ekranie, a i tak zbierałem szczękę z podłogi, oglądając na 3-calowym starym Sony Ericssonie. Dobra, jokes aside, ale autentycznie dzieło Villeneuve'a robi wrażenie nawet w domowym zaciszu. Do tego istna aktorska śmietanka, gdzie każdy ma jakąś okazję na popisanie się swoim aktorskim zapleczem. Nie ma tu nieciekawie poprowadzonej postaci, a każdy z wątków na swój sposób intryguje, chociaż niektóre z nich dostały malutko czasu. Dlatego mimo iż film trwa ponad 2 i pół godziny, z chęcią wydłuzyłbym go o dodatkowe pół, żeby pobyć trochę dłużej z niektórymi postaciami, głównie z Lady Margot i córką cesarza. Ewentualnie skróciłbym niektóre niepotrzebnie długie sceny, np tę gdzie Paul Atryda ujeżdza robaka po raz pierwszy (not a XXX scene). To w połączeniu z faktem, że generalnie nie jestem fanem historii bazujących na przepowiedniach i wybrańcach losu, a także że nie poczułem podczas seansu żadnych silniejszych emocji, sprawia że "tylko" 4 gwiazdki. Ale nadal uważam Dune: Part Two za definicję udanego blockbustera i coś co powinień znać każdy fan kina. Nie spodziewałem się, że tak dużo tu będzie fikcyjnego języka Fremenów. Szacun dla obsady i reżysera, bo na pewno zapamiętywanie tych fraz było czasochłonne i wymagało sporej liczby tejków.