
Conclave2024
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Pierwsze dwa akty nawet bardziej niż w porządku, chociaż chwilę się rozkręca. Ale kiedy już się rozkręciło, kiedy już zaczynałem z coraz większą fascynacją oczekiwać na to, jak się to wszystko zakończy, kiedy już zaczynałem się z tym filmem lubić - bum, z buta wjechała końcówka ze swoim miernym moralizatorstwem. Po co? Dlaczego? Nie mam pojęcia, ale nagle z przyzwoitego dramatu o ludzkich przywarach podszytego knuciem i spiskowaniem, zrobiła się jakaś denna przypowieść o tym, że trzeba kochać bliźniego swego, kimkolwiek by nie był i jakiejkolwiek religii by nie wyznawał. Natomiast samo zakończenie to chyba szokowanie dla samego faktu szokowania, kontynuujące pouczanie widza. PS Wyjebcie stamtąd te irytującą zakonnicę...