
The Outrun2024
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Zaczyna się jak kolejny z miliona filmów o alkoholikach, którzy postanawiają zmienić swoje życie itd, itd. Jednak im dalej w las, tym bardziej The Outrun staje się czymś odrobinę innym, tym więcej w nim duszy. W jednej sekwencji przypomni nam, że żeby walczyć, trzeba mieć dla kogo. W kolejnej pokaże trudy jednoczesnego bycia matką dla swojej córki i jej ojca. W jeszcze innej powie, że nie każdy rodzic zasługuje na bezwarunkową miłość, i że ogólnie bezwarunkowa miłość ssie. Największa wada w tym wszystkim, to chaotyczne skakanie po linii czasu w pierwszej połowie filmu. Może to tylko ja, ale autentycznie ze 2 razy pojebała mi się chronologia wydarzeń. Niby jest ona sygnalizowana fryzurą głównej bohaterki, ale tak jakoś niespójnie. W teorii kolejną sporą wadą może być naprawdę niespieszne tempo, ale mnie osobiście ono nie przeszkadzało. Sądzę że takie powolne dryfowanie pasuje do klimatu wyspy. Pięknej wyspy dodajmy, bo zdjęcia w połączeniu z dźwiękiem rozbijanych fal i dudniącego wiatru, naprawdę robią robotę, więc nie będzie przesadą stwierdzenie, iż wspomniana wyspa jest tutaj drugą najistotniejszą bohaterką. Niech ktoś nagra jak Saoirse Ronan przez godzinę tańczy do techno, oglądałbym. (Swoją drogą trzymam kciuki za jej włosy po tych wszystkich farbowaniach).