
Spirited Away2001
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Dla większości opus magnum mistrza Miyazakiego. I chociaż osobiście jeszcze wyżej cenię Princess Mononoke, to doskonale rozumiem fenomen Spirited Away i sam dałem mu się w sobie rozkochać. No bo czym tak naprawdę charakteryzują się filmy Miyazakiego? Wiadomo że opowieści które tworzy, wyglądają ślicznie, są okraszone muzyką której słucha się później przez całe życie, dają ważną lub nawet kilka ważnych lekcji. Banały wręcz. Za to tym, czego można nie dostrzec w jego filmach na pierwszy rzut oka, są postacie drugo/trzecio/czwarto-planowe, które u każdego innego twórcy byłyby tylko tłem albo punktem do odhaczenia na drodze głównego bohatera, a u Miyazakiego są równorzędnymi do tego bohatera postaciami, które po prostu widzimy krócej. Postaciami o których często chcielibyśmy osobne filmy, tak interesujące się wydają, nawet jeśli pojawiają się tylko na dosłownie kilka sekund. No i tutaj wchodzi Spirited Away, które robi to jeszcze lepiej niż pozostałe filmy w dorobku Japończyka (może poza moją ulubioną Mononoke właśnie). Bo w Spirited Away chce się obserwować nawet ożywione kawałki jakiegoś kurzu, które wrzucają kawałki węgla do pieca. Albo gigantycznego bobasa zaklętego w chomika, który pomaga szyć ubrania. Już nie wspominając o tym, jak ciekawa mogłaby być opowieść o Haku, z którym zaprzyjaźnia się nasza Chichiro. Ich przyjaźń to w ogóle piękna sprawa, i kocham scenę w której Chichiro poświęca wydawać by się mogło ostatnią deskę ratunku dla jej rodziców, żeby uratować Haku. Co jeszcze uwielbiam w tym filmie to fakt, że mimo iż główna bohaterka spotyka na swojej drodze wiele osób które jej pomagają, to jednak nigdy nic nie przychodzi jej z łatwością i wszystko wywalcza swoim uporem (pierwsze jej spotkanie ze starą wiedźmą - złoto). Wiąże się z tym częste intepretowanie tego, jako pochwała Miyazakiego dla ciężkiej pracy, ale ja odbieram to wręcz odwrotnie - imo wiedźma która mimo swoich kilku zalet jest raczej postacią negatywną, uosabia wszystkich Areczków, którzy nie odczuwają żadnych skrupółów przed wykorzystywaniem swoich pracowników, z kolei Lin której marzy się wyrwanie z miejsca w którym się znajduje - pracowników zbyt przywiązanych do swojego miejsca pracy/bojących się zmian. No ale ilu ludzi, tyle interpretacji, fajnie że Spirited Away zostawnia na nie pole.