
Red Rooms2023
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Fascynacja true crimem i celebrytyzacja seryjnych morderców, to zjawisko którego szczerze nie znoszę, a cały zamysł Red Rooms to mocno po nim cisnąć, więc w teorii powinno mnie kupić. No niestety nie. Mieszanie thrillera z dramatem sądowym i dramatem psychologicznym, to spory rozkrok i rzadko to wypala. Dlatego wyszedł z tego pseudothriller z zerowym napięciem, rozprawa sądowa której zwieńczenie mam w dupie i dramat psychologiczny kobiety, której nie tyle nawet nie kibicuję (bo chyba nie taki był zamysł), co kompletnie nie rozumiem jej działań, motywacji które nią kierują, czy dlaczego jest taka jaka jest. Zdecydowanie za słabo podbudowana bohaterka jak na fakt, że ma nieść ten film praktycznie w pojedynkę. Do tego trochę poniosło twórców z artyzmem, przez co często zjada on treść, której z pewnością nie ma tu na prawie 120 minut. Dało się to spokojnie opowiedzieć w około 90. Także nawet biorąc pod uwagę tematykę, która jest mocno pode mnie, plus wszystkie małe rzeczy które w Red Rooms lubię (np. to ukazywanie mieszania się fikcji z rzeczywistością), dla mnie to niewypał, który próbuje złapać zbyt wiele srok za ogon, i myśli że jest czymś dużo większym niż rzeczywiście jest.