
Noche americana2022
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Film który zaliczył sobie festiwalową premierę zupełnie pod radarem, a dwa lata później wchodzi w świat streamingu i zbiera mieszane noty. No to czego mogłem się spodziewać, jeśli nie średniaka z ciekawą obsadą. No i zaskoczył. Mam chyba jakąś słabość do filmów które zaczynają się in medias res, a ten robi to znakomicie z dwóch względów. Po pierwsze - widz nie wie, że drugi part będzie cofnięciem się w czasie. Po drugie - pierwszy part przedstawia wydarzenia i postaci na tyle intrygujące i niecodzienne, iż widz łaknie odpowiedzi na pytanie "kim oni są i co tu się?". I przez "niecodzienne" postaci, mam na myśli naprawdę niecodzienne, dające pobawić się aktorom. Chorobliwie nieśmiała kelnerka która się jąka i chce zostać piosenkarką (Sydney Sweeney), gospodarz domu (Toby Huss) w którym kobiety, w tym jego żona i córki; istnieją wyłącznie po to żeby służyć mężczyznom, a jedna z córek która jest buntowniczką (Halsey), wraca po ucieczce z rodzinnego gniazda, razem ze swoim synem - niby-bratem, który przez to że naoglądał się zbyt dużo westernów, myśli iż jest starym rdzennym Amerykaninem w ciele białego chłopaka (Gavin Maddox Bergman). I to nawet nie wszystkie ekscentryczne postaci, które poznajemy w trakcie trwania Americany. Uwielbiam, a jeśli dołożyć do tego fakt, iż wszystkie wydarzenia kręcą się wokół starego indiańskiego odzienia, przez które trup ściele się gęsto, to naprawdę mamy do czynienia z czymś wręcz absurdalnym. No i nie brakuje tu z tego powodu wstawek komediowych, i chociaż czystą komedią bym tego nie nazwał, to właśnie takie traktowanie samego siebie przez film nie do końca na serio, jest strzałem w dziesiątkę. Do tego świetna muzyka, która podbija klimacik przebywania na odludziu gdzieś w Arkansas. To wszystko składa się na to, że Americana to ukryta perełka. Stanowczo za bardzo ukryta.