
Left-Handed Girl2025
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Sporo pary z marketingu tego filmu poszło w promowanie jego kadrów, no i muszę przyznać że faktycznie jest się czym chwalić, bo Taipei dostarcza masy pięknych widoczków, które są magiczne w swojej naturalistyczności. I wbrew pozorom nie jest to "światła neonów nocą tribute", bo ciasne uliczki pełne straganów również wciągają widza w ekran, a rozmieszczenie najważniejszych dla historii miejscówek jest na tyle klarowne, że już po jakimś kwadransie wiedziałem co gdzie jest i czułem się jak w domu. Wisienką na torcie w tej materii są niecodzennie ujęcia kamery oraz częste - wydawałoby się randomowe - zoomy, świetnie współgrające z nieco chaotycznym, szybkim montażem Bakera, z którego jest znany. I to wszystko byłoby najwiekszą zaletą niejednego filmu, ale nie w tym wypadku. Leworęczna Dziewczyna bowiem jest życiówką na pełnej, ukazując nawet nie tyle wiarygodnych ludzi w wiarygodnych sytuacjach, co historie które jako widzowie przeżywaliśmy. Może nie jeden do jednego, ale każdy borykał się z podobnymi problemami co trzy główne bohaterki, które dzięki różnicy wieku mogą reprezentować problemy wynikające z bycia w konkretnym momencie na osi czasu swojego życia. Ich historie są zabawne, są poruszające, są niewygodne. I tak jak przez większość filmu toczą trzy oddzielne życia, które przeplatają się jedynie fragmentami w których jedna strona może coś wyrzucić drugiej, tak końcówka pokazuje że od początku chodziło tu o jedno - o rodzinę. Uwielbiam jak przemyślany jest tutaj scenariusz, który nie traktuje widza jak idioty i pozwala wyciągnąć własne wnioski, zamiast wciskać je do gardła. No i te urodziny babci pod koniec, które przywołują na myśl najlepsze momenty ze Smarzowskiego, speuntowane udanym twistem, który autentycznie wywołał we mnie lekki szok. Jeszcze tak myślę o tytułowej lewej ręce, której wątek również zasługuje na wyróżnienie, za to jak świetnie pokazuje dzieci chłonące świat jak gąbka wodę, i to jak traktują starszych jak mentorów, nawet jeśli ci pierdolą bzdury (to powinien być dziadek, a nie lemur!). Masa, masa zgrabnie napisanych wątków, które nie wywołują poczucia zagubienia, więc pozostaje mi się powtórzyć - niezwykle przemyślany skrypt.