
Alien: Romulus2024
Aug 17, 2026 · imported from Letterboxd
Miałem dostać horror, a czułem się jakbym oglądał randomowy akcyjniak z lat dziewięćdziesiątych, który znam na pamięć. Są tutaj suche dowcipy i jeszcze bardziej suche one-linery, jest pif-paf i zasłanianie towarzysza broni własnym ciałem. Brakuje za to atmosfery zaszczucia z której słynie ta seria, prawdobodobnie przez to że statek wydaje się nieskończenie wielki, więc bohaterowie zawsze mają dokąd uciec. Niestety nawet kiedy już ksenomorfy mają okazję kogoś uśmiercić, to nie są to śmierci zbyt widowiskowe i kreatywne. Brak kreatywności to w ogóle duża bolączka Romulusa, bo klisza na kliszy pogania tu kliszę. Oczywiście nie od każdego filmu wymaga się nowatorstwa, a rzeczone klisze można świadomie i dobrze wykorzystać, ale trochę słabo kiedy od początku jesteś w stanie przewidzieć nie tylko co się wydarzy, ale też w jaki sposób; a film nie potrafi cię zaskoczyć zupełnie niczym. I to film na którym masz się w zamyśle bać. Postacie są tak płaskie i denerwujące, że nie obeszła mnie strata żadnej z nich. Nie pomógł im nawet pierwszy akt, który jest w całości festiwalem ekspozycji i young adult dramą napisaną przez boomera, co bardzo wyraźnie czuć. Young adult drama, a więc koniecznie i ciąża. I matko święta jak mnie rozbawiła scena porodu, która była chyba najlepszym punktem tej produkcji (jedynym zaskakującym), co samo w sobie dużo o niej mówi. PS Już dawno nie widziałem filmu z tak dużą częstotliwością w pokazywaniu organów rozrodczych.